Część XVIII

Następnego dnia, przypadkowo zauważyliśmy mikrobus na numerach przemyskich którego kierowca pytał się nas o kopalnię. Po udzieleniu mu informacji okazało się, że w miejscowości obok- Nowym Sołońcu- w dniach 27-28 sierpnia 2005 roku odbędą się I Bukowińskie Spotkania ze Sztuką w Rumunii z udziałem osób niepełnosprawnych pod hasłem: ”Artyści Polscy Polonii Rumuńskiej”. Festiwal dofinansowany był przez Senat RP i Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego. Organizatorem było Polskie Towarzystwo Walki z Kalectwem o/ Przemyśl oraz Związek Polaków w Rumunii. Zjawiliśmy się tam oczywiście na naszych motocyklach, co wywołało zdumienie oraz podziw, bowiem nikt nie mógł uwierzyć, że nasze bolidy dojechały do Bukowiny taką trasą. Cała ta impreza była dobrze zorganizowaną akcją kulturalną mająca na celu pokazanie osiągnięć rękodzieła artystycznego polonii osiedlonej w Bukowinie. Wystawie prac towarzyszyły pokazy ich wytwarzania. Cała uroczystość w pieknie udekorowanym Domu Polskim trwała do 2 w nocy. Był również prezes Związku Polonii w Rumunii Longher Gherwaze. Polscy artyści, którzy przybyli w dwóch autobusach, zaprezentowali swój dorobek. Wiedzieliśmy wzruszone twarze, bardzo starych ludzi, którzy przyszli uczestniczyć w tej uroczystości. Dla wielu z nich po ciężkich latach reżimu Caucescu, był to pierwszy swobodny kontakt z Polską.
Ostatni dzień w Rumunii spędziliśmy na pożegnaniach z ludźmi w Kaczycy oraz obietnicą ponownego przyjazdu. Dla nich bardzo ważne jest kontakt z rdzenną polonią, bowiem, nie czują się osamotnieni i nie wstydzą się swoich polskich korzeni.