Część XVI

Stanęliśmy naszymi motocyklami zaraz naprzeciwko kościoła, któremu papież Jan Paweł II nadał status Bazyliki. Był niedzielny wieczór wiec mój ojciec udał się na mszę św. a ja w tym czasie pilnowałem motocykli. Dość szybko, pomimo „atmosfery wymarłego miasteczka” znalazł się Polak- Eliasz, mieszkający tutaj, który zaproponował nocleg u swojej rodziny. Zostaliśmy zaprowadzeni do niewielkiego domu, ścieżka prowadzącą przez 200 letni cmentarz polski, na którym pasły się krowy oraz zbierano siano między poprzewracanymi nagrobkami. Dość przygnębiający widok. Nasi gospodarze ciepło nas przyjęli i ugościli. Następny dzień spędziliśmy na zwiedzaniu pozostałości linii Frontu Wschodniego, który przebiegał przez Kaczyce pomiędzy wojskami niemieckimi oraz rosyjskimi zarówno w I jak i w II wojnie światowej. Blisko dwa lata niemieckie jednostki stacjonowały wzdłuż grzbietu z masywu Obcina Mare /Karpaty wschodnie/ mając stad możliwość trzymania w szachu Armii Czerwonej na równinie dzisiejszych podnóża Karpat. Do dzisiejszych czasów zachował się tam system umocnień ciągnący się kilometrami, ziemianki, okopy, bunkry ziemne.. Naszym przewodnikiem był Eliasz, który znał historię tego fragmentu Bukowiny bardzo dobrze gdyż dzieciństwo spędził pracując z byłym członkiem SS biorącym udział w walkach w tym rejonie. Niestety nie byliśmy w stanie wyjechać tam na motocyklach z uwagi na błoto, brak dróg. Z opowiadań starszych ludzi, dowiedzieliśmy się, że do naszych czasów dotrwały dwa bunkry ziemne z kompletnym wyposażeniem. Niestety nasz brak czasu a ich brak chęci współpracy doprowadził nas do zrezygnowania z planów poszukiwań. Jest tam ciekawy pomnik zbudowany kilkanaście lat temu poświęcony obu wojnom. Dwa małe monumenty, każdy jest podziękowaniem za ukończona wojnę- obydwa są ogrodzone tak, aby nie zmieścił się trzeci…